Z dniem 1 lipca 2011 roku rozpoczęła swoją działalność Centralna Ewidencja i Informacja o Działalności Gospodarczej Rzeczypospolitej Polskiej (dalej: CEiDG), która przejęła wszystkie funkcje dotychczasowych gminnych rejestrów. Od tej daty każda osoba fizyczna, która chciałaby rozpocząć, zawiesić lub zakończyć działalność gospodarczą, może tego dokonać również za pośrednictwem formularza internetowego dostępnego pod adresem www.firma.gov.pl. Ponadto każdy zainteresowany może skorzystać z tej elektronicznej bazy danych i wyszukać w niej informacje o danym przedsiębiorcy, który nie figuruje w Rejestrze Przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego. Wartym odnotowania jest również fakt, że wraz z końcem 2011 roku zakończyła się migracja danych ze wszystkich Urzędów Gmin w Polsce.
Powyższe fakty oraz blisko półroczne funkcjonowanie CEiDG skłaniają do poczynienia kilku uwag, albowiem mają one pewne znaczenie praktyczne dla profesjonalnych pełnomocników procesowych prowadzących sprawy gospodarcze. Niewątpliwie serwis internetowy działający pod auspicjami Ministerstwa Gospodarki stanowi poważną, jakościową zmianę dla polskiego obrotu gospodarczego, a co za tym idzie również prawnego. CEiDG stanowi kolejny (obok e-sądu w Lublinie) duży projekt, który wpasowuje się w trend informatyzacji administracji publicznej oraz wymiaru sprawiedliwości w Polsce, nota bene również zrealizowany częściowo ze środków z Unii Europejskiej. Należałoby jednak zwrócić uwagę, że nasz ustawodawca wprowadził omawianą instytucję do polskiego systemu prawnego już w ustawie z dnia 19 grudnia 2008 roku o zmianie ustawy o swobodzie działalności gospodarczej (…) (Dz. U. z 2009 r., Nr 18, poz. 97), po czym kilkakrotnie przesuwał ostateczny termin uruchomienia tego centralnego rejestru przedsiębiorców, aż do dnia 1 lipca 2011 roku. W tym stanie rzeczy wydawać by się mogło, że tak długi czas wdrażania w życie postanowień aktu prawnego rangi ustawowej, powinien zapewnić wysoką jakość merytoryczną wprowadzanych rozwiązań legislacyjnych (skoro szybkość ich wprowadzania z przyczyn technicznych nie była możliwa do osiągnięcia).
Co do zasady informatyzacja powinna nieść ze sobą usprawnienie i przyspieszenie pewnych procesów, w tym wypadku np. uzyskiwania danych o przedsiębiorcach będących osobami fizycznymi. Zgodnie z art. 126 § 2 kodeksu postępowania cywilnego (dalej: k.p.c.) gdy pismo procesowe jest pierwszym pismem w sprawie powinno zawierać oznaczenie miejsca zamieszkania stron. A zatem to na powodzie, który jako wierzyciel dochodzi ochrony prawnej swojego roszczenia przed sądem, ciąży obowiązek prawidłowego wskazania miejsca zamieszkania pozwanego i to pod poważnymi rygorami – zawieszenia (por. art. 177 § 1 pkt 6 k.p.c.), a następnie umorzenia postępowania (por. art. 182 § 1 k.p.c.). Stąd też nieznajomość przez wierzyciela miejsca zamieszkania jego nierzetelnego dłużnika może pozbawiać go szansy na szybkie uzyskanie nakazu zapłaty lub wyroku zasądzającego.
W tym miejscu warto zwrócić uwagę na właściwą definicję miejsca zamieszkania osoby fizycznej, którą należy rozumieć zgodnie z przepisem art. 25 kodeksu cywilnego, tj. jako miejscowość, w której ta osoba przebywa z zamiarem stałego pobytu. W dzisiejszych czasach budowanie relacji biznesowych musi opierać się na pewnej dozie zaufania pomiędzy przedsiębiorcami i tylko ci spośród nich, posiadający największą świadomość prawną, stosują dobre praktyki prewindykacyjne, polegające m.in. na gromadzeniu dokumentacji handlowej swojego kontrahenta jeszcze przed wejściem z nim w jakiekolwiek stosunki umowne. Często jednak zdarza się tak, że radca prawny, który podejmuje się reprezentacji interesów wierzyciela przed sądem, dysponuje jedynie niezapłaconą fakturą VAT z wymienieniem firmy dłużnika i jego numerem NIP, jeżeli chodzi o dane przyszłego pozwanego.
Pomimo tego, że sytuacje gdy miejsce wykonywania działalności gospodarczej jest tożsame z miejscem zamieszkania danej osoby fizycznej będącej przedsiębiorcą nie są rzadkie, to jednak nigdy nie można mieć co do tego pewności, jeżeli nie zweryfikuje się tych adresów w odpowiednich rejestrach. Dotychczas problem ten był rozwiązywany skierowaniem wniosku o wydanie zaświadczenia z Ewidencji Działalności Gospodarczej (dalej: EDG), prowadzonej przez właściwy Urząd Miasta lub Gminy. Za cenę uiszczonej opłaty skarbowej w wysokości 17 złotych otrzymywaliśmy wówczas dokument urzędowy, na którym obok adresu wykonywania działalności gospodarczej widniał również adres miejsca zamieszkania przedsiębiorcy. Sytuacja wierzyciela była wówczas tym bardziej uprzywilejowana, gdyż nawet jeśli sąd nie był w stanie skutecznie doręczyć odpisu pozwu dłużnikowi – osobie fizycznej podlegającej wpisowi do EDG (na adres wskazany przez powoda na podstawie zaświadczenia z tejże ewidencji), zastosowanie znajdowała fikcja prawna przewidziana w przepisie art. 139 § 3 k.p.c., zgodnie z którą sąd był uprawniony do pozostawienia pisma procesowego w aktach sprawy ze skutkiem doręczenia.
Co się zatem zmieniło wraz z nastaniem CEiDG? Po pierwsze - osoba zainteresowana uzyskaniem wydruku z CEiDG jest zwolniona z obowiązku ponoszenia jakichkolwiek opłat. Po drugie – powód i jego pełnomocnik procesowy otrzymują wydruk w postaci pliku w formacie PDF praktycznie natychmiast, co pozwala zaoszczędzić czas potrzebny dawniej na wysłanie korespondencji do właściwego Urzędu Gminy, rozpoznanie wniosku przez urzędnika oraz doręczenie wnioskodawcy zaświadczenia potwierdzającego wpis w EDG. Na pierwszy rzut oka nie widać żadnych słabych stron nowych rozwiązań, jednak niestety diabeł tkwi w szczegółach. Pomiędzy starym, płatnym i papierowym zaświadczeniem z EDG a nowym elektronicznym wydrukiem z CEiDG istnieją dwie fundamentalne różnice, które moim zdaniem powodują realne pogorszenie sytuacji wierzycieli w Polsce.
Otóż pomimo domniemania prawdziwości wpisów do CEiDG wynikającego z przepisu art. 33 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej (Dz.U. z 2010 r., Nr 220 poz. 1447 z późn. zm., dalej: u.s.d.g.), jak również zawartymi na wydrukach logotypami Ministerstwa Gospodarki oraz samej CEiDG, dokument taki po wydrukowaniu nie ma mocy dokumentu urzędowego, a interpretując rygorystycznie przepisy art. 244 k.p.c. oraz 245 k.p.c. można nawet bronić stanowiska, że nie jest to w ogóle żaden dokument w rozumieniu k.p.c. W związku z powyższym zasadnym wydaje się być wyrażenie w tym miejscu postulatu de lege ferenda, aby nasz ustawodawca znowelizował u.s.d.g. na wzór ostatniej zmiany wprowadzonej w Ustawie o Krajowym Rejestrze Sądowym (Dz. U. z 2001 r. Nr 17, poz. 209 z późn. zm. – por. art. 4 ust. 4aa), na mocy której pobrane samodzielnie (z elektronicznego rejestru – przyp. PK) wydruki komputerowe aktualnych informacji o podmiotach wpisanych do tego Rejestru mają moc zrównaną z mocą dokumentów urzędowych.
Niestety wierzyciel chcący dzisiaj dochodzić swoich praw przeciwko osobie fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą, a nie znający jej adresu, ma jeszcze jeden, dużo poważniejszy problem. Zgodnie z obecnym brzmieniem przepisu art. 37 ust. 1 pkt 1 u.s.d.g. CEIDG udostępnia zawarte w niej dane i informacje określone w art. 25 ust. 1, z wyjątkiem numeru PESEL, daty urodzenia oraz adresu zamieszkania, o ile nie jest on taki sam jak miejsce wykonywania działalności gospodarczej. Oznacza to, że jedynymi adresami i miejscowościami jakie znajdziemy na wydrukach z CEiDG będą te, pod którymi znajdują się zakłady i miejsca wykonywania działalności gospodarczej, które o ile nie są tożsame z miejscem zamieszkania przedsiębiorcy, nie są w ogóle użyteczne z perspektywy osoby chcącej wytoczyć powództwo cywilne. Nie można również zapominać o sytuacjach, kiedy osoby fizyczne decydują się z dnia na dzień na zaprzestanie prowadzenia działalności gospodarczej, co powoduje że wierzyciel nie zobaczy już żadnego wpisu na ich temat ani w CEiDG, ani nawet w Rejestrze REGON prowadzonym również elektronicznie przez Główny Urząd Statystyczny. Przed wprowadzeniem zmian wierzyciel w dalszym ciągu otrzymałby zaświadczenie z EDG, na którym byłyby wszystkie potrzebne mu informacje wraz z adnotacją o tym, kiedy wpis został z EDG wykreślony. Na dzień dzisiejszy powszechnym komunikatem na stronach internetowych urzędów gmin stała się informacja, że od dnia 1 stycznia 2012 roku nie wydaje się już zaświadczeń potwierdzających wpis do ewidencji, ponieważ można je wydrukować ze strony internetowej CEiDG.
Mając na uwadze wszystkie powyższe uwagi dotyczące miejsca zamieszkania i jego wagi dla procesu cywilnego można dojść do wniosku, że CEiDG powołane do istnienia jako publiczny rejestr przedsiębiorców będących osobami fizycznymi, przestało de facto spełniać swoją podstawową funkcję informacyjną. Natomiast wierzycielom, którzy nie zadbali wcześniej o poznanie wszystkich danych adresowych swoich nierzetelnych kontrahentów, pozostaje jedynie składanie wniosków do Centrum Personalizacji Dokumentów Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (CPD MSW) o udostępnianie danych ze zbiorów meldunkowych. W tym wypadku jednak opłata skarbowa wynosi 31 złotych, a ponadto należy odpowiednio wykazać swój interes prawny lub faktyczny w uzyskaniu potrzebnych danych. W praktyce zatem może dojść do faktycznego przejęcia przez CPD MSW roli, którą do tej pory z powodzeniem spełniały ewidencje prowadzone przez urzędy gminne.
Przemysław Kosiński, artykuł został opublikowany w miesięczniku „Radca Prawny” nr 122/luty 2012 r.
© Cieciórski, Wacławik Spółka Partnerska Radców Prawnych.