Jednym ze sposobów dochodzenia roszczeń prostych i drobnych jest elektroniczne postępowanie upominawcze (EPU). Jest ono postępowaniem odrębnym, uregulowanym w k.p.c. od 2010 roku. Cechą charakterystyczną EPU jest wymóg wniesienia pozwu za pomocą komunikacji elektronicznej. Jedynym sądem właściwym do rozpoznawania spraw w EPU jest Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w Lublinie. Pozew w EPU nie zawiera żadnych załączników – jedynie ich wskazanie.

Jeżeli dochodzona należność oraz wskazane w pozwie okoliczności nie budzą wątpliwości, sąd wydaje nakaz zapłaty, który jest doręczany na adres pozwanego razem z pouczeniem o jego skutkach. Od momentu doręczenia, pozwany ma dwa tygodnie na wniesienie sprzeciwu do sądu. Jeśli tego nie zrobi, powód, po uzyskaniu klauzuli wykonalności, może skierować sprawę do komornika.

Skuteczne wniesienie sprzeciwu, w chwili obecnej skutkuje unieważnieniem nakazu zapłaty i przekazaniem sprawy do rozpoznania z udziałem stron. Dzięki temu, jeżeli pozwany nie kwestionuje długu, sprawa kończy się szybko i przy stosunkowo niewielkich kosztach. Jeżeli natomiast nie zgadza się z żądaniem, może przedstawić argumenty przeciwne i pozostawić decyzję Sądowi.

Pomimo oczywistych zalet EPU, dostrzeżone zostały pewne problemy, które wymagają wprowadzenia zmian w przepisach dotyczących EPU. Przede wszystkim, nawet gdy pozwany zgadza się z większością żądań pozwu – i chce je spełnić, to nie ma możliwości złożenia zastrzeżeń do części nakazu zapłaty. Wniesienie sprzeciwu wpływa na całość nakazu, a pozwany w razie przegranej, ponosi pełne koszty procesu.
 
Drugi z problemów dotyczy sytuacji, gdy pozywanych jest kilka osób. Wystarczy, że sprzeciwi się nawet jedna z nich, a nakaz traci moc w stosunku do pozostałych pozwanych. Decyzja o sprzeciwie jest zatem podejmowana jednoosobowo, ze skutkiem dla wszystkich pozwanych, w tym także bez ich zgody.

W chwili obecnej, w Sejmie trwają prace nad zmianą ustawy k.p.c., która miałaby usunąć wskazane problemy. Zgodnie z treścią projektu, pozwany będzie mógł wnieść sprzeciw jedynie co do części nakazu zapłaty, który w pozostałej części pozostawałby w mocy. Ponadto, każdy pozwany samodzielnie decydowałby o tym, czy chce wnieść sprzeciw, a pozwani którzy go nie wnieśli, nie ponosiliby konsekwencji dalszego postępowania. Projekt ustawy został poparty przez Sąd Najwyższy. Obecnie znajduje się w sejmowej Komisji Nadzwyczajnej do sprawy zmian w kodyfikacjach.

Jeżeli projekt zostanie przyjęty i wejdzie w życie, co może nastąpić jeszcze w 2017 roku, dochodzenie roszczeń w EPU stanie się prostsze i szybsze. Zmiany w tym zakresie są niezbędne, gdyż przepisy obecnie regulujące ww. skutki sprzeciwu w EPU zostały uznane przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodne z Konstytucją.

Blogi

Cieciórski, Wacławik Spółka Partnerska Radców Prawnych
ul. Słowackiego 39/4
87-100 Toruń

tel. 00 48 56 621 95 39

e-mail: kancelaria@kancelariacw.pl